Nazywam sie Artemis Blackwell. Tropie to, co skrada sie w mroku. Tym razem jednak polowanie prowadzi do czegos znacznie gorszego: zmiennoksztaltnego, który wlada cieniami, tajemniczego zleceniodawcy z nieograniczonym budzetem i sladu zbrodni w opuszczonym osrodku badawczym, gdzie przekroczono granice czlowieczenstwa. Zmuszona do wspólpracy z nieznosnym rywalem, Declanem Reedem, wpadam w wir nadnaturalnych spisków i spaczonej nauki, az granica miedzy lowca a zwierzyna zaczyna sie zacierac. Wrogowie zamykaja pierscien. W tej grze nie ma zasad - a porazka moze byc gorsza niz smierc.
Dla czytelników, którzy kochaja mroczna akcje, napiecie romantyczne i pytania bez prostych odpowiedzi. Mroczne narodziny to otwarcie trylogii, która nie pozwala odetchnac.