Jak daleko bylabys w stanie sie posunac, by ocalic sama siebie?
Anne de Bourgh umiera. Jej cialo jest slabe, zniszczone alchemicznymi eksperymentami - ojca i jej wlasnymi. Zostala jej tylko jedna szansa, by sie ratowac i zdobyc wszystko, czego kiedykolwiek pragnela.
Wystarczy, ze ukradnie komus zycie.
Elizabeth Bennet nie ma pojecia, jaka jest szczesliwa. Silna, piekna, bystra. . . i zupelnie nieswiadoma, ze Fitzwilliam Darcy jest w niej beznadziejnie zakochany.
Cóz za marnotrawstwo.
A przynajmniej byloby - gdyby Anne nie miala pewnego planu.
Co bys zrobila, gdyby ktos ukradl ci zycie?
Elizabeth Bennet budzi sie w obcym lózku, nie mogac zlapac tchu. Cialo odmawia jej posluszenstwa. W lustrze widzi umierajaca twarz innej kobiety. Anne de Bourgh siegnela po zakazana alchemie, by zamienic ich ciala - i juz posluguje sie skradziona postacia Elizabeth, by zagarnac wszystko, o czym Elizabeth nawet nie wiedziala, ze pragnie.
Gdy Darcy sie oswiadcza, Anne przyjmuje oswiadczyny i zada, by pobrali sie natychmiast.
Teraz Elizabeth tkwi w gasnacym ciele Anne - odurzona i pilnowana - podczas gdy Anne planuje slub, do którego zostaly juz tylko dni. Kiedy Anne stanie na slubnym kobiercu i wyruszy do Pemberley jako pani Darcy, na zawsze znajdzie sie poza zasiegiem Elizabeth, a ta pozostanie w Rosings, by umrzec.
Elizabeth kontaktuje sie z siostra, Jane - jedyna osoba, która uwierzy w niemozliwe. Razem walcza z czasem, by sporzadzic miksture odwracajaca zamiane. Ale Anne obmyslala te kradziez od lat. Pani Jenkinson trzyma Elizabeth odurzona i pod straza. Anne wie, ze Elizabeth nigdy nie zdobedzie rzadkich, kosztownych skladników potrzebnych do odwrócenia zaklecia. Ma milosc Darcy'ego - a przynajmniej ma go zakochanego w skradzionej twarzy Elizabeth.
Elizabeth zostaly tylko dni, jedna siostra i cialo, które gasnie z kazdym oddechem.
Ale wciaz jest Elizabeth Bennet. A ta nigdy w zyciu sie nie poddala.
Dwie kobiety. Jedno zycie. I tylko kilka dni, by rozstrzygnac, która je zatrzyma.
Urzekajaca wariacja na temat Dumy i uprzedzenia - o desperacji i tozsamosci. Co czyni cie soba, gdy wszystko, co cie okresla, mozna ukrasc?